Czy to już koniec trucia?

Pod koniec roku zakończona została produkcja w hali zlokalizowanej w okolicy ul. Kwia­towej i Stokrotek, która była bardzo uciążliwa dla mieszkańców domów jednorodzin­nych znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie. Czy to już koniec trucia? Laziszcza­nie mają wątpliwości, bowiem takiego zapewnienia nie otrzymali na piśmie.

Batalia o w miarę zdrowe powietrze, spo­kojne życie bez wdychania trujących, żrą­cych wyziewów i hałaśliwej produkcji trwa­ła sześć lat. Mieszkańcy zgłaszali problem, słali pisma do instytucji, które tematem powinny się zająć, ale bezskutecznie. Co prawda po kolejnych interwencjach zdarzały się okresy względnego spokoju, jed­nak po kilku tygodniach problem czy to hałasu, czy gryzącego zapachu wracał. Przewlekłość postępowań pozwalała truć mieszkańców. W lipcu ubiegłego roku po raz kolejny do sprawy włączył się burmistrz Aleksander Wyra. W związku ze wzrasta­jącą liczbą skarg ze strony mieszkańców terenu graniczącego z halą, wystosowałem kolejne pismo do właściciela terenu firmy Bekuplast, z prośbą o poważne rozpatrze­nie możliwości wypowiedzenia umowy najmu firmie, która prowadzi uciążliwą dzia­łalność w tym miejscu – wyjaśnia bur­mistrz. – Zaapelowałem również, żeby spółka w przyszłości przy umowie najmu lub dzierżawy zwracała uwagę na profil działalności podmiotów, aby był on jak naj­mniej uciążliwy dla okolicznych mieszkań­ców. W odstępie tygodnia do firmy trafiły dwa pisma o podobnej treści, poparte in­formacjami o kolejnych interwencjach mieszkańców. W odpowiedzi prezes Beku-plast Ryszard Janta poinformował o wy­powiedzeniu umowy najmu dotychczaso­wemu najemcy. W związku z 6-miesięcznym okresem wypowiedzenia umowa najmu uległa rozwiązaniu 31 stycznia. Z informacji przekazanych przez miesz­kańców wynika, że działalność w hali zo­stała zakończona już w grudniu. Cieszymy się, że na razie jest spokój, ale wypowie­dzenie umowy najmu jednej firmie nie jest żadną gwarancją, że nasze problemy się skończyły. Przypomnę, że w maju 2016roku też cieszyliśmy się, że jest lepiej. Powstał nawet artykuł na ten temat w Ga­zecie Łazisk/ej. Niestety, nasza radość nie trwała zbyt długo – mówi Sylwia Harazin, mieszkanka ul. Kwiatowej, która od po­czątku w imieniu mieszkańców próbo­wała wyegzekwować na instytucjach jakieś skuteczne działanie. Niestety nie wiemy, czy nie będzie kolejnej firmy w na­szym sąsiedztwie. Nie mamy żadnego zapewnienia w formie dokumentu, że te­raz w hali będzie magazyn. Taką informa­cję przekazał nam starosta Mirosław Duży po rozmowie z prezesem firmy Be­kuplast – dodaje pani Sylwia. Plany Bekuplastu co do wykorzystywa­nia hali potwierdza burmistrz Aleksander Wyra: – Prezes Janta pozytywnie usto­sunkował się do naszej prośby i wypowie­dział umowę problematycznej firmie. Sama hala i teren wokół już zostały upo­rządkowane. Prezes Bekuplast osobiście zapewnił mnie, że od tej chwili hala będzie pełniła funkcję magazynu. Pismo w spra­wie zmiany jej użytkowania już zostało przesłane do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

Małgorzata Strzelczyk

 

Źródło: Gazeta Łaziska Nr 4/2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *